Prezes Tramwajów Szczecińskich zdradza nam, że przewoźnik jednak nie będzie inwestował w tabor używany i skupi się tylko na zakupie nowych tramwajów. Na razie spółka celuje w 20 wagonów, choć nie ma na to zapewnionego finansowania. Wycofanie wysokiej podłogi ze szczecińskich ulic odsunie się więc w czasie.
Tramwaje Szczecińskie odbierają kolejne nowe Moderusy Gamma -
Szczecin zakupił 12 takich wagonów, które są pierwszymi od ponad 10 lat, fabrycznie nowymi, w pełni niskopodłogowymi tramwajami nabytymi przez samorząd. Wszystkie pojazdy powinny dotrzeć do miasta do końca maja, natomiast nie zamyka to potrzeb zakupowych Szczecina i tramwajowej spółki.
Szczecin chce 20 nowych tramwajów
Podczas prezentacji Gamm przypominał o tym prezes Tramwajów Szczecińskich, Krystian Wawrzyniak, który był pytany przez dziennikarzy o dalsze plany zakupowe przewoźnika - ówcześnie usłyszeliśmy, że TS
celują w zakup ośmiu kolejnych tramwajów dwukierunkowych, natomiast wiceprezydent Łukasz Kadłubowski
mówił nam, że miasto chce kupować zarówno nowy jak i używany tabor tramwajowy. O tym zagadnieniu rozmawiamy teraz z prezesem Wawrzyniakiem, który zdradza nam, że spółka chciałaby kupić więcej niż 8 nowych tramwajów.
– Do codziennej obsługi pasażerskiej potrzebujemy ok. 90 brygad. Obecnie dysponujemy 50 wagonami niskopodłogowymi i częściowo niskopodłogowymi. Naszym kolejnym celem jest przetarg na 20 nowych tramwajów niskopodłogowych, w tym ośmiu dwukierunkowych. Termin ogłoszenia przetargu jest uzależniony od możliwości budżetowych gminy Szczecin. W budżecie na ten rok takich środków nie ma – mówi nam prezes Tramwajów Szczecińskich i dodaje, że długość nowo kupowanego taboru jest uzależniona od obecnej infrastruktury przystankowej w mieście - Szczecin będzie więc celował w wagony o długości 32 metrów.
Jednak bez środków finansowych zakup nowego taboru będzie tylko planem do realizacji - jak na razie miasto nie ma na horyzoncie potencjalnych funduszy zewnętrznych, które mogłoby wykorzystać do zakupu 20 nowych pojazdów.
Szczecin rezygnuje z tramwajów używanych
Do tej pory ratunkiem dla Szczecina
miały być również wagony używane - zarówno z zagranicy jak i, raczej w drugiej kolejności, z rynku polskiego. Czy w tej materii spółka poczyniła jakieś postępy?
– Po wizytach w Magdeburgu i Berlinie oraz po ocenie opłacalności zakupu i modernizacji tamtejszych tramwajów używanych spółka Tramwaje Szczecińskie zrezygnowała z opcji „tramwaje używane”. Nastawiamy się na zakup wyłącznie nowego taboru – mówi nam prezes szczecińskiej spółki.
Rezygnacja przez przewoźnika z taboru używanego na pewno wydłuży okres, przez który po Szczecinie będą jeździły tramwaje z wysoką podłogą - jak wspomniano na wstępie, do wymiany wciąż pozostaje około 40 brygad w dziennym uruchomieniu, a zdolności zakupów nowego taboru również są ograniczone, głównie z powodu finansów. Tramwaje używane wydawały się być znacznie tańszą oraz szybszą opcją na wymianę parku taborowego, zwłaszcza, że Szczecin ma już za sobą udaną współpracę ze spółką BVG Berlin, która aktualnie pozbywa się
niskopodłogowego taboru w postaci tramwajów GT6.
Wycofanie wysokiej podłogi odsuwa się w czasie
Rezygnacja z tramwajów używanych sprawia też, że Tramwaje Szczecińskie jak na razie nie są w stanie zadeklarować daty, do której to z użycia zostaną wycofane wszystkie tramwaje w pełni z wysoką podłogą, a to ciągle te wagony stanowią większość parku taborowego - należą do niego dwa modele zakupionych z Berlina Tatr, a także różne wariacje i modernizacje 105Na.
– Termin (wycofania z użycia wszystkich tramwajów tego typu - przyp. red.) jest uzależniony od możliwości finansowych gminy i pozyskanych środków zewnętrznych. Celem strategicznym miasta jest jak najszybszy wyposażenie spółki w tabor całkowicie niskopodłogowy. Aktualnie Tramwaje Szczecińskie nie mają sprecyzowanych planów wycofania z eksploatacji konkretnego typu wagonów wysokopodłogowych po wycofaniu wszystkich Tatr T6A2 – mówi nam Krystian Wawrzyniak.
Przypomnijmy, że Tatry T6A2 nie przeszły modernizacji po zakupie z Berlina - stąd też decyzja o ich likwidacji, która w części będzie możliwa po dostawach wszystkich 12 Gamm. Gdy wszystkie nowe tramwaje będą już kursować, to w Szczecinie
pozostanie tylko 10 składów Tatr T6. Plany na nowy wagon techniczny
Przy okazji rozmowy z prezesem Tramwajów Szczecińskich zapytaliśmy go także o to, czy przy ewentualnym zakupie 20 nowych tramwajów spółka będzie również chciała zakupić tramwaj techniczny, o którym głośno zrobiło się po styczniowym armagedonie, kiedy to wszystkie tramwaje w mieście stanęły.
– Spółka zakupiła już 10 specjalnych ślizgów wspomagających odladzanie sieci, przeznaczonych do montażu na pantografach pojazdów technicznych. Ponadto przymierzamy się do zakupu wagonu technicznego z dyszą do natrysku płynu przeciwoblodzeniowego. Chcemy, aby był on wyposażony w agregat umożliwiający poruszanie się pojazdu bez napięcia w sieci oraz w spawarkę do szyn. Decyzja, czy zostanie zakupiony osobno czy w pakiecie z nowymi tramwajami, jeszcze nie zapadła – zdradza nam prezes TS.
Nowe i stare trasy
Przed Tramwajami nie tylko wyzwania taborowe, ale i infrastrukturalne. Przewoźnik chce bowiem znacząco
rozbudować swoją główną zajezdnię na Pogodnie, natomiast miasto chciałoby rozbudować sieć tramwajową -
przynajmniej w kilku kierunkach a do tego pilnej interwencji i zapewne milionów złotych,
wymaga również obecna trasa na Gocław wraz z zajezdnią Golęcin. Szczecin wciąż musi więc wydawać pieniądze na tramwaje, czy tego chce czy nie.